Orientalna fasolka szparagowa

Orientalna fasolka szparagowa

Fasolka w takim wydaniu to ciekawa, zaskakująca alternatywa dla tradycyjnej wersji z podsmażoną bułką tartą. To prosty i szybki sposób, aby przyrządzić oryginalne, lekkie danie, które świetnie sprawdzi się jako lunch do pracy, kolacja lub przystawka.

Teraz kiedy sezon na fasolkę w pełni, nie zapomnijcie o niej podczas zakupów w warzywniaku i koniecznie przetestujcie ten przepis, a ja życzę Wam bon Appetit.

Czytaj dalej Orientalna fasolka szparagowa

Letnie mini serniczki na zimno

Letnie mini serniczki na zimno

Dzisiejszy deser to coś dla fanów serników, owoców i kreatywnego, alternatywnego podejścia do pracy w kuchni. Pyszne, bardzo kremowe, bogato przystrojone letnimi owocami mini serniczki na wynos. Świetny patent na spotkanie rodzinne lub przyjęcie ze znajomymi. Deserki są łatwe i szybkie w przygotowaniu, a dzięki temu, że każda porcja znajduje się w osobnym słoiczku, bardzo efektowne. Wszyscy będą nimi zachwyceni!

Czytaj dalej Letnie mini serniczki na zimno

Pierogi ruskie

Pierogi Ruskie

Pierogi Ruskie to moje ulubione spośród wszystkich wariacji pierogowych z jakimi się do tej pory spotkałam. Potrafię zajadać się nimi kilka dni z rzędu i nie mieć dosyć. Nawet fakt, że to jedno z najbardziej czasochłonnych dań na jakie sobie pozwalam, nie jest w stanie mnie zniechęcić. Dlatego ten przepis to dla mnie skarb, którym z przyjemnością dzielę się z Wami.

Czytaj dalej Pierogi ruskie

Mrożona kawa

Mrożona kawa

Żar leje się z nieba i masz ochotę na coś zimnego? Mrożona kawa to idealny napój na letnie, upalne popoludnie. Dodatkowo w takim wydaniu z powodzeniem może zastąpić słodki deser, jednocześnie przynosząc orzeźwienie i gwarantując niezbędną dawkę kofeiny. Lodowata, słodka, mocna i uzależniająca… jednym słowem pyszna. Ja zdecydowanie należę do amatorów takiej wersji czarnego trunku, a Wy?

Czytaj dalej Mrożona kawa

Kokosowe ciasto z morelami

Kokosowe ciasto z morelami

Morele to moje ulubione śliwki, sama nie wiem czy ze względu na sam smak, który bardzo lubię, czy na to, że przywołują miłe wspomnienia z dzieciństwa. A było to tak… w ogrodzie rosła duża morela, i chociaż za domem był sad owocowych drzew to właśnie ona była pod szczególną opieką taty, chuchał i dmuchał, żeby było jej jak najlepiej, mimo to owoce rodziła maleńkie i nie tak piękne jak te, które można dostać teraz, ale najsmaczniejsze na świecie. Zawsze na nie czekaliśmy. Teraz jestem dorosła, a moreli już nie ma, jednak na widok tych złotych, rumianych kuleczek na targu oczy mi sie zaświeciły i wiedziałam, że muszą być moje. Tak powstało ciasto, pyszne, chyba zostanie moim ulubionym ciastem z owocami, ale nawiązując do początku, sama nie wiem czy ze względu na sam smak, czy na to, że jest właśnie z morelami 🙂 Musicie ocenić sami 😉

Czytaj dalej Kokosowe ciasto z morelami