Archiwa kategorii: Fit

Kulki mocy | Śliwka w czekoladzie

Pyszne, pełne naturalnej słodyczy, sycące, a przy tym banalnie proste i szybkie. Przygotowane w kilkanaście minut zaspokoją mały głód i największą zachciankę na małe co nieco. Nie, nie lecę w kulki, lepiej od razu przygotujcie z dwóch, a nawet z trzech porcji.  Niech moc (kulek) będzie z Wami.

Czytaj dalej

Blok czekoladowy FIT

Znacie blok czekoladowy? Ja do niedawna znałam tylko teoretycznie, nie robiłam, nie jadłam, ale wiedziałam, ze istnieje. A że Nowy Rok, nowe cele i wyzwania, postanowiłam to zmienić. Zaczęłam od pogłębienia wspomnianej wiedzy teoretycznej. Wiadomo, bez dobrego przygotowania laurów nie będzie. Przewertowałam kilka, kilkanaście, a może kilkadziesiąt przepisów? DUŻO. W większości skład nie wyglądał apetycznie. Na pierwszym miejscu dość marnej jakości margaryna, mixy śmiksy lub inne mazidła. Lepszą opcją byłoby masło, ale czemu nie pójść o krok dalej, tak z duchem czasu? Podążając tym tropem wybrałam olej kokosowy. Idąc za ciosem zmniejszyłam ilość cukru i zastąpiłam brązowym, podmieniłam mleko w proszku na odtłuszczone. Do tego pełnoziarniste herbatniki, dużo zdrowych orzechów, bakalii i… zwycięstwo… mm nom nom nom…

OK, wiem, że są zdrowsze rzeczy na świecie i na pewno mniej kaloryczne np.: zielona sałata, ale umówmy się, to ma być deser, dla niektórych comfort food, a w takiej formie na pewno jest i lżej i zdrowiej, a co najważniejsze dalej pysznie, może nawet pyszniej.
Dlatego, koniecznie od razu przejdźcie do praktyki, w tym przypadku to prosta, szybka i przyjemna sprawa.

Czytaj dalej

Ciasto z mąki kokosowej z ananasem | FIT ciasto

Święta, Święta i po Świętach… mimo to u mnie w kuchni słodkich wypieków ciąg dalszy, ale tym razem w lżejszej, zdrowszej i zdecydowanie mniej tradycyjnej wersji. Jednym słowem, z okazji zbliżających się postanowień noworocznych, mam dla Was przepyszne, proste i szybkie FIT ciasto z mąki kokosowej.  Wilgotne, delikatne, bardzo kokosowe z dużymi kawałkami słodkiego, soczystego ananasa. Wszystko w myśl hasła: smacznie, zdrowo, kolorowo. Koniecznie przetestujcie, myślę, że deser w takim wydaniu jest w stanie przekonać nawet najbardziej zatwardziałych przeciwników kuchennych eksperymentów.

Czytaj dalej

Ryba w pomarańczach z warzywami

Ryba w pomarańczach może być lekkim lunchem, obiadem, kolacją, a nawet eleganckim daniem wigilijnym. Smaczna, bardzo aromatyczna z orzeźwiającym posmakiem cytrusów i imbiru. Każdy kęs to cudowna feeria smaków, które fenomenalnie się przenikają i dopełniają. Dodatkowo przygotowana i podana w mini naczyniach żeliwnych Staub,
wyglądających jak małe dzieła sztuki, zachwyci każdego, a dzięki ich właściwościom dłużej zachowa temperaturę. Jestem pewna, że tak przyrządzonej i estetycznie zaserwowanej ryby nie powstydziłby się nawet dobry szef kuchni. Osobiście jestem oczarowana jakością i niebanalnym wyglądem żeliwnych naczyń Staub.

Czytaj dalej

Smoothie jabłkowo-cynamonowe

Smoothie jabłkowo-cynamonowe

Jabłka i cynamon kojarzą mi się głównie z jesienią oraz szarlotką, a od teraz również z pysznym, aromatycznym smoothie.  Taki koktajl jabłkowo-cynamonowy przygotujecie dosłownie w kilka minut, a gwarantuję, że z ochotą wypijecie jednym duszkiem i przy okazji wzmocnicie układ odpornościowy. U mnie bezapelacyjnie wskakuje na listę jesienno-zimowych kulinarnych przyjemności. Jeżeli podobnie jak ja jesteście fanami miksowania, koniecznie spróbujcie.

Czytaj dalej

Pieczone jabłka z płatkami owsianymi – Moje comfort food

Pieczone jabłka z płatkami owsianymi to najprostszy, najzdrowszy i najsmaczniejszy fit deser jaki znam, a zarazem moje jesienne comfort food skrywające cały wachlarz pozytywnych emocji. Rozpieszczające zmysły nienachalną, naturalną słodyczą, ciepłymi kolorami, wypełniające dom cudownym aromatem cynamonu i kardamonu. W magiczny sposób sprawiające, że każdy kęs to powrót do beztroskich czasów dzieciństwa i miłych wspomnień, wywołujące błogi uśmiech na twarzy i wprawiające w dobry nastrój.

Moja lista comfort food  jest dosyć długa i bardzo uzależniona od pory roku. Obecnie, poza pieczonymi jabłkami znajdują się na niej m.in.:

TARTA Z JABŁKAMI I KRUSZONKĄ
SERNIK Z FISTASZKAMI
ZUPA-KREM Z DYNI

A czy Wy macie swoje comfort food, które ratuje Wam życie w niepogodę i gorsze dni?

Czytaj dalej

Ziołowa Klinika Odchudzania. Recenzja.

Ziołowa Klinika Odchudzania. Tylko natura zna bezpieczny lek odchudzający.

Jesienią, kiedy wieczory dłużą się w nieskończoność, a aura na zewnątrz nie zachęca do wyjścia z domu, zdecydowanie częściej sięgam po książki. Nie ograniczam się do jednej konkretnej tematyki czy gatunku, lecz staram się wybierać to co aktualnie mnie zainteresuje lub uważam, że po prostu warte jest uwagi. I tak ostatnio w moje ręce trafiła książka propagatora ziołolecznictwa  Zbigniewa T. Nowaka “Ziołowa klinika odchudzania” wydawnictwa AA, z którą całkiem miło spędziłam ostatnie dni, delektując się przy tym zieloną herbatą z imbirem.

Czytaj dalej

Sałatka z grillowanym kurczakiem i ananasem

Sałatka z grillowanym kurczakiem i ananasem

Za oknem jesień, sezon urlopowy dawno zamknięty, a większość z nas już nawet zapomniała, że na wakacjach była. Za to w marketach tropiki, półki uginają się od egzotycznych owoców z najdalszych zakątków świata, kusząc oryginalnymi smakami. Bez problemu można teraz kupić całkiem smacznego, słodkiego ananasa (—> Jak wybrać dojrzałego ananasa?), więc żeby złapać oddech i w miarę jak najmniej dotkliwie przetrwać do kolejnych wczasów w ciepłych krajach, można  zrobić smaczną,  fantazyjną sałatkę. Lekka kompozycja soczystych, orzeźwiających owoców z delikatnym mięsem, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, w cudowny sposób przeniesie nas do hotelowej restauracji na krańcu świata.  W końcu wszystkie metody są dobre by przywołać świeżą, letnią energię. Grunt to pozytywne nastawienie 😉

Czytaj dalej

Kuskus z pieczonymi warzywami

Kocham jedzenie, które można przyrządzić szybko, bez większego wysiłku, ze składników, które zalegają w kuchennych szafkach lub na dnie lodówki, a przy tym jest smaczne, zdrowe i na dodatek dobrze się prezentuje. Taka właśnie jest dzisiejsza sałatka. Jesienna kompozycja aromatycznych, pełnych smaku pieczonych warzyw, delikatnej kaszy kuskus i rozgrzewających przypraw. Do tego garść prażonych ziaren słonecznika i z tak przygotowanym talerzem można zaszyć się pod kocem, żeby obejrzeć ulubiony serial. A jeżeli będziecie mieli odrobinę szczęścia i coś zostanie na następny dzień, możecie zabrać ze sobą do pracy lub na uczelnie i spałaszować na lunch, na ciepło lub na zimno, jak wolicie, ponieważ tak i tak smakuje doskonale. Smacznego!

Czytaj dalej

Najlepsze purée z dyni. Po co dodawać purée z dyni do wypieków?

W tym roku królowa dynia opanowała moją kuchnię i to nie tylko w formie naszej ulubionej, aromatycznej zupy-krem czy kremowego sosu do makaronu, ale stała się także ważnym składnikiem słodkich wypieków. Żeby jednak było to możliwe najpierw przygotowuję purée z dyni, co wcale nie jest czynnością skomplikowaną i wymagającą większej filozofii, ale dzisiaj, w ramach formalności, postanowiłam przepis opublikować na blogu.
Purée z dyni można przygotować na kilka sposobów: gotując dynię w wodzie, gotując ją na parze lub piekąc w piekarniku. Moim ulubionym, a zarazem najbardziej optymalnym, zachowującym najwięcej walorów smakowych jest pieczenie, dlatego też na nim się skupię. Druga kwestia to rodzaj dyni, ja prawie zawsze wybieram intensywnie balsamiczną, soczyście pomarańczową, dosyć charakterystyczną w smaku dynię Hokkaido i chociaż wiem, że nie każdemu przypadnie do gustu, to żaden problemem, ponieważ purée możemy przygotować z każdej dostępnej odmiany, oczywiście jadalnej.
Zapytacie pewnie, po co sobie utrudniać życie i dodawać purée z dyni do ciast? Bo o tym, że może być bazą pysznej zupy czy sosu na pewno wiecie 🙂 Otóż przede wszystkim poprawia  walory smakowe, ciasta są bardziej wilgotne, miękkie i aromatyczne, wzbogaca również o wartościowe składniki odżywcze i tutaj kolejny bonus – dynia nawet po obróbce termicznej nie traci swoich właściwości prozdrowotnych i na koniec coś dla estetów, ponieważ purée sprawia, że wypieki mają piękny żółty lub pomarańczowy kolor, z powodzeniem może zastępować żółtko, ale to raczej dla tych którzy ich jeść nie mogą.
Nie przynudzając przechodzę do meritum sprawy czyli instrukcji, w końcu głupio by było, gdyby czytanie tego tekstu trwało dłużej niż przyrządzanie samego purée.

P.S. Wolnej chwili koniecznie kupcie dynię i skorzystajcie z przepisu poniżej, bo już niedługo na blogu pojawi się coś pysznego i zapewniam, że Wam się przyda, a tymczasem skoczcie po recepturę na PUMPKIN SPICE LATTE.

Czytaj dalej